życie

Nie będę za Tobą tęsknić

Nawet nie wiecie, z jaką ulgą witam koniec roku. Mimo wszystkich dobrych momentów, to był rok tak emocjonujący, że aż… brak mi słów. Tak. Mi. Prawdziwy sukces? Że go przetrwaliśmy. Choroby. Operacje. Morderstwa. Samobójstwa. Niespodziewane śmierci. Było tego tyle, że zaczęłam podważać moją teorię, że „wszystko dzieje się po coś”. Może tak ostro oceniam 2025 rok, bo w styczniu wywaliło mi error. Najgorszy dzień w moim życiu. Klęczałam zapłakana w kościele, modląc się o cud. Który się zdarzył.

Co będzie ostatnie: jajko czy ChatGPT? O życiu poza zasięgiem

Kiedyś pisałam o moich planach na przyszłość tak: Marzę o małym domku pod lasem z ogródkiem, ukwieconą, dziką łąką, kwitnącymi jabłoniami, szumiącymi brzozami i kurami chodzącymi samopas. Niczym Zosia z „Pana Tadeusza” (to straszne, że wiekowo bliżej mi do Telimeny niż do Zosi), biegająca boso po ogrodzie w promieniach wschodzącego słońca. Bez zasięgu telefonii komórkowej, […]